2004 Jerzy Bednarz

+48 603 068 305  
05-080 Izabelin, Klaudyn, ul. Wagnera 17

Po maturze dostał się na prawo. Był to trafny wybór. Skończył bez problemów. Z asystentury szybko przegoniły go głodowe pensje. Rozpoczął pracę w administracji państwowej. Było to pasmo wzlotów i upadków. Na kolejnych zakrętach historii podpadał i musiał zaczynać od początku. Pracę dla administracji zakończył na początku lat osiemdziesiątych na stanowisku wicedyrektora departamentu w Ministerstwie Kultury. Wtedy doznał olśnienia. Po co dalej to kontynuować. Miał wolny zawód zapewniający niezależność i zaczął praktykę radcy prawnego. Początki były trudne, bo na jego specjalność (ochrona dóbr osobistych, prawo reklamy) nie było zapotrzebowania. Sytuacja radykalnie się zmieniła po 1989 r. i zaczęło iść dobrze. Rozpoczął współpracę z wieloma poważnymi firmami: dziennikiem Super Express, Agencją Reklamową Publicis, Orbisem, Renault. Podjął wtedy drugą ważną życiową decyzję – wyprowadzenia się z Warszawy. Dosyć życia w blokowisku. Osiedlił się na skraju Puszczy Kampinoskiej, a jednocześnie blisko Warszawy. Mieszka tam razem z żoną, synem, trzema psami, kotem, waranem stepowym i bliżej nieokreśloną liczbą rybek. Od dwóch lat jest emerytem, zachował jednak swoją kancelarię, ale pracuje na ćwierć gwizdka.

      Stan zdrowia niezły, rokujący jak mniema – udział w jeszcze wielu naszych spotkaniach.

      Hobby – było ich wiele, obecne są stosowne do wieku: moczenie tyłka w ciepłym morzu, grzybobranie, brydż, szalone eksperymenty kulinarne (jeszcze nikogo nie otruł).