[z maila Piotrka K.:] Myśmy się dość dobrze znali i dość często widywali
(mieszkał w Al. Wyzwolenia). Nawet w czasie pierwszych lat studiów spotkałem
AS kilkakrotnie. Zdjęcie pochodzi z wymuszonej imprezy w klasie, chyba 1.
dnia wiosny, kiedy pod kierunkiem MM próbowaliśmy coś śpiewać. AS miał dobry
głos i mówił mi, że śpiew jest jego żywiołem.