Ukończył Łączność (Elektronikę) na PW, dyplom robił w IMM. Specjalizował się w
akustyce i elektroakustyce, ale wykonał w tej dziedzinie tylko jedno zlecenie
(dla Akademii Muzycznej, gdzie otarł się o Maćka Małeckiego). Resztę życia
zawodowego poświęcił komputerom. Kolejne etapy: Instytut Maszyn Matematycznych,
Zakład Obliczeń Numerycznych UW, Ośrodek Obliczeniowy Centrum Astronomicznego,
Digital Equipment Corporation koło Bostonu (6-tygodniowe szkolenie, 1975).
Otrzymawszy ofertę rocznej pracy w Stanach - stawił się do niej przedostatnim,
jak się okazało, samolotem przed 13 grudnia 1981. Pobyt przedłużył ze względu
na stan wojenny, zostało tak do 2020. Pracował w firmie projektującej systemy
komputerowego usprawniania ruchu pojazdów, m.in. brał udział w 4-letnim
projekcie dla stanu Arizona. Krótko, na szczęście, pracował w World Trade
Center. W 2008. zajmował się systemem usprawniającym ruch kołowy na moście
Brooklyńskim.
Druga miłość – żeglarstwo; zaczął po drugim roku studiów i bawiło go to
niezmiennie. Czy pływał łajbą o nazwie
Gemini ? – Nie, pływał
10-metrowym slupem Fantasia, 56 metrów żagla, 3 kabiny –
produkt francuskiej stoczni Jeanneau. Jesienią 2008, w drodze z Glen Cove na
zimowe leże w Atlantic Highlands, paradował nim wzdłuż Manhattanu, zaprosiwszy
na pokład Marka B. (mapka i 14 zdj.; 0,9 Mb).
Wprawdzie z Fantasią pożegnał się Wojtek kilka lat potem, ale jeszcze w lutym 2016
poleciał z synem na Hawaje (23 zdj.; 2,1 Mb),
by popływać tam jachtem Jolanta III, będącym w rejsie dookoła świata z Florydy przez
Panamę. Pasjonowało go również rolkowanie.